30 czerwca 2004

# 32

Podobno przeprowadzono kiedyś takie badania, żeby się dowiedzieć, jak bardzo kobietom zależy na dobrym wyglądzie i jaką sumę są w stanie wydać, żeby wygląd swój poprawić. I podobno okazało się, że każdą.
Nie chcę tego rozpatrywać w kontekście, jak bardzo żałosne to jest, bo nie uważam, że to w jakiś sposób nam uwłacza. Takie jesteśmy. Który mężczyzna woli bardziej dotykać pokrytą gęstą szczeciną łydkę niż seksowną aksamitną skórę? A że się przy tym namęczymy pół dnia i nacierpimy... No, dla piękna przecież trzeba.
Sęk w tym, jak straszne to kalectwo dla naszych portfeli. Osobiście wolę chodzić bez makijażu, móc trzeć oczy bez rozmazywania sobie mascary po całej buzi, ale mam średni komfort psychiczny, kiedy ktoś ogląda mnie nieumalowaną. Wydaję kupę kasy na wszystkie te mazidła i pachnidła, tylko dlatego że urodziłam się bez penisa. To niesprawiedliwe.
Cała nadzieja na wyrównanie rachunków w metroseksualnych!

--

Tak strasznie chciałam zobaczyć Monster, a wczoraj, raptem po dziesięciu minutach, już się cieszyłam, że go wyłączamy. Wiem o czym opowiada, ale chyba jednak nie chciałam na to patrzeć.
Secundo - jest coś koszmarnie odrażającego w kobietach przejmujących męski sposób bycia - chód, intonację głosu, gestykulację... [Pozdrawiam koleżankę z liceum]

Brak komentarzy: